Archiwum Polityki

Okolice ulicy Słonecznej

Ulice Łodzi tużpowojennej przypominały scenę teatru, gdzie spędzono aktorów grających w różnych sztukach. Battle dresy i ruskie kufajki, pelisy z kołnierzami objedzonymi przez mole, kapelutki-ogródki przechowane w szafach przez całą okupację, ciuchy z paczek cioci Unry, odcinające się pstrokacizną od ulicznej szarości, zakopiańskie kożuszki i przefarbowane kurtki mundurowe, dawniej feldgrau, dziś czarne i granatowe, bo te kolory najłatwiej przyjmowało niemieckie sukno.

Polityka 47.2007 (2630) z dnia 24.11.2007; Groński; s. 129
Reklama