Archiwum Polityki

Dilu dilu

Prokuratura bada sprawę firmy Interbrok, która miała pomnażać powierzone jej pieniądze. Ale tysiąc osób nie dostanie już od niej ani złotówki. To kolejna, po Warszawskiej Grupie Inwestycyjnej, spółka, która naciągała klientów. Jak się nie dać?

Lechosława Dowgwiłłowicza-Nowickiego, doradcę podatkowego z podwarszawskiego Milanówka, do systemu wciągnął bliski znajomy. Też człowiek interesu. Kiedyś przy kolacji powiedział mu poufnie: jest świetny dil do zrobienia. Jest taka firma inwestycyjna Interbrok, nie reklamuje się, nie namawia. Przyjmują tylko klientów z polecenia. Inwestują w waluty. Dają nieźle zarobić. Dowgwiłłowicz od lat prowadzi własny interes. Odłożył trochę i postanowił pomnożyć.

Andrzeja Sowińskiego (nazwisko zmienione), prawnika z Warszawy, namówił kolega – lekarz.

Polityka 21.2007 (2605) z dnia 26.05.2007; Rynek; s. 46