Archiwum Polityki

Powrót ruskiej mafii

Po serii skrytobójczych zabójstw w Warszawie świat przestępczy ogarnął strach. Ktoś typuje ludzi do likwidacji, ktoś ich zabija. Ktoś chce przejąć władzę nad warszawskimi gangami. Kto?

Paweł N. ps. Mrówa nie spodziewał się ataku. Pod koniec sierpnia przyjechał na osiedle Łodygowa na warszawskim Targówku, jego firma budowała tam apartamentowiec. Gdy wysiadał ze swojego Mercedesa, podszedł do niego ubrany w strój robotnika mężczyzna. Wyciągnął pistolet, trzy raz strzelił i odszedł przez nikogo nie niepokojony.

Paweł N. jeszcze zdołał zadzwonić z komórki po policję, a potem nawrzeszczał na policjantów z patrolu, że tak opieszale jechali. Był przytomny, kiedy karetka wiozła go do szpitala. Obrażenia były jednak bardzo poważne, zmarł na stole operacyjnym.

Paweł N. to syn Henryka Niewiadomskiego, znanego jako Dziad, domniemanego przywódcy mafii wołomińskiej. Dziad odsiadywał w radomskim więzieniu 9-letni wyrok za zlecenie napadu i podżeganie do zabójstwa. Śmierć syna bardzo nim wstrząsnęła. Był po dwóch wylewach, a lekarz zdiagnozował u niego tętniaka. Przeżył syna zaledwie o dwa miesiące – 30 października dopadł go trzeci wylew, tym razem śmiertelny.

Kilka miesięcy wcześniej w podobnych okolicznościach co Pawła N. ktoś zastrzelił Zbigniewa Z. ps. Balbin. Zabójcy dopadli go w biały dzień na parkingu w Wawrze. Balbin akurat wsiadał do swojego wozu, kiedy podeszli dwaj mężczyźni ubrani w odblaskowe kombinezony i kaski. Wyglądali na robotników, którzy urwali się z sąsiedniej budowy. Nie zostali rozpoznani.

Balbin był postacią znaną w warszawskim świecie przestępczym. W latach 90. wysoko ulokowany w strukturach gangu pruszkowskiego, współpracował z Markiem M. ps. Oczko i Andrzejem Z. ps. Słowik. Potem robił interesy razem z Januszem Grafem, podejrzewanym w sprawie zabójstwa i o udział w tzw. układzie warszawskim.

Oba zamachy, śledczy nie mają wątpliwości, to elementy tej samej akcji. Ktoś atakuje osoby związane z półświatkiem.

Polityka 45.2007 (2628) z dnia 10.11.2007; Kraj; s. 36
Reklama