Archiwum Polityki

Układanki Arcimbolda

Artysta tylko zręczny, mało znaczący w historii sztuki, czy wielki indywidualista, którego obrazy są zwierciadłem epoki, w jakiej przyszło mu żyć? Ten spór zapewne odżyje za sprawą pierwszej monograficznej wystawy Giuseppe Arcimbolda, którą zobaczyć można w Paryżu.

Przygotowania do wystawy trwały wiele lat. I nie ma się co dziwić. Rozrzucone po świecie nieliczne prace artysty są sporą atrakcją dla zwiedzających i trudno rozstać się z nimi na kilka miesięcy. Ponadto ich transport to dla konserwatorów prawdziwe wyzwanie. Malowane na deskach, dość ciężko znoszą najdrobniejszy ruch i zmiany. No, ale w końcu się udało. I bardzo dobrze, bo zainteresowanie sztuką Arcimbolda od kilku dziesięcioleci rośnie proporcjonalnie do skali malarskich ekstrawagancji, których był autorem.

Polityka 45.2007 (2628) z dnia 10.11.2007; Kultura; s. 78
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >