Archiwum Polityki

Ostatnia akcja Jana Machulskiego

Jeszcze niedawno, podczas benefisu Szymona Szurmieja, wystąpił w scence z „Romea i Julii”, mając obok młodziutką partnerkę. Oczywiście to był żart, niemniej kwestie sławnego kochanka z Werony w jego wykonaniu czarowały nadal.

Do końca zachował bowiem coś z niepokojącego młodzieńczego entuzjazmu, którym zachwycał w swych pierwszych rolach teatralnych i filmowych. Masową popularność przyniosły mu występy w filmach syna Juliusza, w szczególności postać kasiarza dżentelmena z „Vabanków”, ale starsi widzowie dobrze pamiętają jego wcześniejsze kreacje.

Polityka 48.2008 (2682) z dnia 29.11.2008; Ludzie i obyczaje; s. 101