Archiwum Polityki

Carla bruździ

Nicolas Sarkozy zerwał z tradycją tajnych romansów prezydentów Francji. Przez niewiele ponad pół roku zdążył się rozwieść, znaleźć kandydatkę na Pierwszą Damę i podobno ożenić.

Pod żyrandolami największej sali Pałacu Elizejskiego zebrało się pół tysiąca dziennikarzy. Nicolas Sarkozy chciał mówić o tegorocznych zamierzeniach reformatorskich, ale już drugie pytanie dotyczyło ślubu prezydenta z Carlą Bruni. – Nie spytano by o to żadnego z moich poprzedników – odparł prezydent, udając oburzenie. Ale zamiast odmówić komentarza, dopisał swój romans do planu francuskich reform: – Wszyscy wiedzieli o podwójnym życiu jednego z moich poprzedników, ale nikt nie pisnął ani słowa.

Polityka 4.2008 (2638) z dnia 26.01.2008; Świat; s. 62