Archiwum Polityki

Pejzaż z galeriami

Po każdym subiektywnym rankingu galerii (a od 1999 r. były już trzy) na moją głowę sypały się gromy. Ale niech tam. Oto kolejny subiektywny zestaw najciekawszych, najrzetelniej pracujących i najlepiej rokujących miejsc prezentacji sztuki w kraju.

Zacznijmy od galerii prywatnych. Mamy ich w kraju kilkaset. Niestety, większość to raczej sklepiki z obrazami. Tych, które prowadziłyby bardziej ambitną działalność wystawienniczą, promocyjną i wydawniczą jest może kilkadziesiąt. Nic więc dziwnego, że dla Europy Zachodniej (o USA nie wspominając) jesteśmy galeryjnym ubogim krewnym. Jak wygląda pejzaż polski? Oto kilka jego charakterystycznych cech:

Dominacja stolicy. W Warszawie znajduje się nie tylko najwięcej galerii, ale też najwięcej się tu dzieje.

Polityka 4.2008 (2638) z dnia 26.01.2008; Kultura; s. 74
Reklama