Archiwum Polityki

Przykładnie ukarany

Dwadzieścia cztery lata temu doszło do zdarzenia, którego finał rozegrał się w grudniu 2007 r., kiedy Edward Misztal trafił do więzienia. Można powiedzieć – nareszcie. Ale pozostaje

Misztal bał się więzienia. – Dla mnie pobyt w zakładzie karnym to zagrożenie życia – mówił w listopadzie reporterowi „Polityki”. – Przez całe życie ścigałem bandytów, teraz trafię między nich. Może być tak, że wywiozą mnie z kryminału nogami do przodu.

Zawsze uważano go za twardziela. W PRL, w 1976 r., stworzył i kierował pierwszą milicyjną jednostką antyterrorystyczną, nazwaną wtedy Wydziałem Zabezpieczenia (przy Komendzie Stołecznej Milicji Obywatelskiej).

Polityka 4.2008 (2638) z dnia 26.01.2008; Ludzie; s. 100