Archiwum Polityki

Jedzie węgiel na Śląsk

W latach 90., w czasach strajków, węglowych afer i górniczych marszów na Warszawę, przepowiadaliśmy, że Polska może stać się poważnym importerem węgla. Większość ekspertów odpowiadała, że to absurd. Dziś widać, że nie mieli racji.

Mamy ciągle wielkie złoża węgla. Kilkanaście lat temu całkiem sporo eksportowaliśmy – ponad 30 mln ton rocznie. Wtedy Polska królowała na europejskim rynku, a miejscowi konkurenci stopniowo się wykruszali. Nasz rynek wewnętrzny miało chronić korzystne położenie geograficzne. Do najbliższych kopalń w Rosji jest koleją przynajmniej 4 tys. km, a tysiące mil morskich dzielą nas od węglowych portów największych eksporterów świata: USA, RPA, Kolumbii, nie mówiąc o Australii i Chinach.

Polityka 20.2008 (2654) z dnia 17.05.2008; Rynek; s. 44