Archiwum Polityki

Lepiej nie być świadkiem

Kiedy z aresztów powychodzili groźni gangsterzy z Pruszkowa i członkowie gangu obcinaczy palców, niewielu pamiętało, kto tak naprawdę wsadził ich za kratki. Świadkowie. Kiedyś ­złożyli zeznania, dziś panicznie się boją.

Jarosław Sokołowski ps. Masa, świadek koronny, którego zeznania pogrążyły wielu pruszkowiaków, oświadczył: – Przestaję zeznawać. Nie krył, że boi się o życie swoje i najbliższych, bo Marcin B. ps. Bryndziak będzie się mścił. Tylko że Masa to świadek koronny, specjalny, skruszony przestępca, który za złożenie zeznań obciążających jego wspólników zeznań zyskuje darowanie swoich win. Zwykłego świadka w zasadzie się nie chroni.

Choć czasem trzeba. Polskie prawo opiera się na zasadzie bezpośredniości, a to, w dużym uproszczeniu, oznacza, że zeznania świadka są kluczowe zarówno w śledztwie jak i przed sądem.

Polityka 20.2008 (2654) z dnia 17.05.2008; Ludzie; s. 100