Archiwum Polityki

Obamiacy, hillaryści, makkejnowcy

Rozmowa z prof. Tomaszem Tabako, wykładowcą retoryki i studiów komunikacji na Georgia State University w Atlancie, o języku i kodach kampanii prezydenckiej

Jarosław Makowski: – Mamy za sobą pierwszy akt amerykańskiego spektaklu wyborczego. Głównymi bohaterami byli Hillary Clinton i Barack Obama. Czy ich pojedynek był tak ekscytujący dlatego, że doszło do zderzenia dwóch odmiennych osobowości?

Tomasz Tabako: – Nie tylko. Różnice pomiędzy „twardą kobietą” i „delikatnym mężczyzną” dotyczyły także różnych dla Clinton i Obamy politycznych języków, jakimi były mobilizowane ich elektoraty.

Jak odmalowałby pan portret grupowy zwolenników Obamy oraz język jego kampanii?

Polityka 25.2008 (2659) z dnia 21.06.2008; Świat; s. 50