Archiwum Polityki

Rokowania dla raka

Umiemy leczyć coraz więcej przypadków raka. Ale im więcej wiemy, tym wyraźniej widać, czego jeszcze musimy się dowiedzieć. Mówiono o tym podczas tegorocznego światowego kongresu onkologów w Chicago.

Łatwo wybrzydzać, że są zbyt toksyczne, skomplikowane w dawkowaniu, drogie i w dodatku nie tak skuteczne, by chorobę przepędzić na zawsze. A jednak trudno sobie wyobrazić, abyśmy bez leków mogli odnosić w walce z rakiem sukcesy, jakich dziś jesteśmy świadkami. Dla niektórych może to zabrzmieć jak niepoprawny triumfalizm. Jeśli kilka razy w miesiącu nadchodzi informacja o nowym przypadku raka – w pracy koleżanka zachorowała na nowotwór piersi, sąsiad ma wznowę w jelicie grubym, u męża przyjaciółki rozpoznano raka prostaty, a od dziecka słyszysz, że jego kolega z klasy ma białaczkę – trudno zachować optymizm.

Polityka 25.2008 (2659) z dnia 21.06.2008; Nauka; s. 86