Archiwum Polityki

Pływające ogrody Azteków

Dzięki tej kuchni świat poznał pomidory i kukurydzę, fasolę i dynię, avocado, orzeszki ziemne i piniowe, indyka, wanilię i czekoladę. Ta kuchnia łączy w sobie najlepsze cechy hiszpańskie, francuskie, arabskie, żydowskie, włoskie, austro-węgierskie, chińskie, filipińskie, tureckie i wreszcie afrykańskie. Mimo to nie dała się zdominować obcym wpływom, tylko anektowała najlepsze przysmaki. W każdym calu nadal jest narodowa. To kuchnia meksykańska.

Jej początki sięgają czasów, gdy na terenach dzisiejszego Meksyku znajdowały się królestwa Azteków, Majów, Zapoteków. Pozostały po nich zdumiewające budowle, nieprawdopodobne wynalazki techniczne, obfita literatura i... przepisy kulinarne.

Brak ziemi uprawnej w mieście Tenochtitlan, wybudowanym na wyspie, rekompensowano urządzając pływające ogrody. Konstruowano je na tratwach sporządzonych z plecionych gałęzi pokrywanych żwirem i próchnicą. W ogrodach tych nazywanych chinampas uprawiano kukurydzę, warzywa, kwiaty.

Polityka 13.2000 (2238) z dnia 25.03.2000; Społeczeństwo; s. 104