Archiwum Polityki

Panda za Rosomaka

Jeszcze nigdy stosunki polsko-izraelskie nie były tak dobre jak w 60 rocznicę powstania państwa żydowskiego. Resentymenty wędrują do lamusa historii, a oba kraje odkrywają, że więcej je łączy, niż dzieli. I robią interesy.

Według dyplomatów w obu stolicach, wspólny język nigdy jeszcze nie był tak przyjazny i wyrazisty, a niektórzy generałowie mówią nawet o braterstwie broni między Polską a Izraelem. Spoiwem tych stosunków są już nie tylko wspólne dzieje Żydów i Polaków, ale w rosnącym stopniu interesy gospodarcze i konieczność współpracy wojskowej w świecie, w którym zagrożenie terroryzmem dotyczy wszystkich.

Jak informuje GUS, w 2007 r. wymiana handlowa między Polską a Izraelem zamknęła się sumą ponad 366 mln dol.

Polityka 21.2008 (2655) z dnia 24.05.2008; Świat; s. 52
Reklama