Archiwum Polityki

Teczki dostępne i niedostępne

Leon Kieres. Prezes Instytutu Pamięci Narodowej

Nigdy nie byłem wielkim entuzjastą ani samej idei lustracji, ani wielu rozwiązań przyjętych w ustawie o Instytucie Pamięci Narodowej. Uważam jednak, że trzeba przeszłość wreszcie zamknąć. Nie zabiegałem też o tę funkcję. Zwyciężyła jednak chęć służenia państwu, więc po oporach i wahaniach wyraziłem zgodę na wystawienie mojej kandydatury.

Na Instytut można patrzeć z punktu widzenia zysków i strat spowodowanych jego powstaniem. Myślę tu i o nieuniknionych cierpieniach wielu ludzi, którzy na podstawie dokumentów zgromadzonych przez służby i inne organy poznają prawdę o swoim życiu (na przykład dlaczego nagle załamała się ich kariera zawodowa lub spotkały inne nieszczęścia) i o powikłanej, złożonej nieraz drodze tych, którzy te informacje dostarczali.

Polityka 25.2000 (2250) z dnia 17.06.2000; Komentarze; s. 13