Archiwum Polityki

Rezerwat Jugosławia

Dzisiejsza Jugosławia wygląda jak zły sen Billa Clintona: reżim Miloszevicia nie upadł, wręcz przeciwnie, ma się całkiem dobrze, opozycja zamiast się wzmocnić, słabnie z dnia na dzień. Tylko społeczeństwo żyje coraz biedniej.

Na zapowiadanym jako przełomowy mityngu opozycji w ostatnią sobotę maja stawiło się w Belgradzie kilkanaście tysięcy osób; o wiele za mało, żeby nastąpił przełom. Przed ratuszem, gdzie codziennie odczytywane są wiadomości należącej do opozycji telewizji Studio B – spacyfikowanej niedawno przez policję – przychodzi kilkadziesiąt osób, w większości przypadkowych. – Arsenał już się wyczerpał i czas zmienić taktykę – mówią krytycy. – Za dużo liderów, każdy z nich za długo przewodzi i każdemu można wiele zarzucić.

Polityka 25.2000 (2250) z dnia 17.06.2000; Świat; s. 39