Archiwum Polityki

Tic-taki Skarbu Państwa

Reporter radiowej Trójki poinformował o wyroku, który zapadł w jednym z sądów rejonowych. Skazany został młody człowiek, który oferował Viagrę na wzrost potencji, zaś sprzedał korespondencyjnie pewnemu mężczyźnie cukierki tic-tac. Ten zorientował się, że został oszukany przed połknięciem. Trzy tic-taki stanowiące dowód przestępstwa znalazły się na sędziowskim stole. Co z nimi począć? Na szczęście kodeks karny przewidział i taką sytuację. „Sąd orzeka przepadek przedmiotów pochodzących bezpośrednio z przestępstwa, chyba że podlegają zwrotowi pokrzywdzonemu lub innemu podmiotowi. (...) Przedmioty objęte przepadkiem przechodzą na własność Skarbu Państwa z chwilą uprawomocnienia się wyroku”. Tak też się zapewne stanie, a trzy tic-taki zasilą ogólnonarodowy majątek. Jest to zatem jeden z tych nielicznych przypadków, kiedy przestępstwo jest dla społeczeństwa opłacalne. Coś co miało podniecić jednego obywatela, przyniesie słodycz ogółowi. (A.Ch.)

Polityka 32.2000 (2257) z dnia 05.08.2000; Fusy plusy i minusy; s. 83
Reklama