Archiwum Polityki

Uwolniona o porwanym

28 października minęły cztery lata od porwania w Bagdadzie Polki Teresy Borcz. Uwolniona po blisko miesiącu przyjechała do Polski i wciąż czeka na moment, kiedy będzie mogła wrócić do domu, do Iraku. O tym, co przeżyła, napisze książkę.

Polityka: – Myśli pani o tym, co dzieje się z Piotrem S., porwanym ponad miesiąc temu w Pakistanie?

Teresa Borcz:

– Nie mogę spać, bardzo się o niego boję. Ja byłam w lepszej sytuacji, bo przez 27 lat mieszkałam w Iraku, znam arabski, Koran, ich zwyczaje.

Polityka 45.2008 (2679) z dnia 08.11.2008; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 8