Archiwum Polityki

Świat od święta

Co takiego jest w niewielkim mieszkaniu przy Syrokomli, sklepikach, uliczkach, domu przyjaciół przy plaży, że premier Donald Tusk w Sopocie spędza prawie każdy weekend?

Pani H., sąsiadka z ul. Władysława IV, relacjonuje: – Ja go chyba teraz widuję nawet częściej niż kiedyś. Obserwuję cały dom od góry do dołu. Zanim stał się tym, kim się stał, lubił biegać. I teraz też lubi. W krótkich spodenkach albo w dresie. Jak był pies, to z psem. Czasem wychodził na spacery z córką. Córka też lubi biegać. Zakłada dres i biega wokół bloków. Ma swoje stałe trasy. Raz widziałam, jak biega w towarzystwie. Bardzo śmiesznie.

Polityka 5.2009 (2690) z dnia 31.01.2009; Kraj; s. 28