Archiwum Polityki

Którędy cieknie?

Na razie gospodarka bardziej się kryzysu boi, niż go odczuwa. Ale już widać miejsca, którymi on się do nas wciska. Wiele firm już tnie koszty, ogranicza produkcję, zawiesza inwestycje. Na razie, często, na wszelki wypadek. Ale to oznacza, że ten wypadek spowodują.

Już nie przeciek, ale wręcz kryzysowy strumień wlewa się do realnej gospodarki przez sektor finansowy. Od niego zaczął się wprawdzie kryzys światowy, ale my przez pierwsze miesiące łudziliśmy się, że nas to nie dotyczy, bo banki w Polsce działają tradycyjnie i zarazy, roznoszącej się za pośrednictwem zbyt ryzykownie skonstruowanych tzw. instrumentów pochodnych, rozprzestrzenić nie zdążyły. Otóż zdążyły, tylko nośnik nazywa się inaczej – opcje walutowe. Polscy eksporterzy tracą dziś więcej na opcjach niż na ograniczeniu zagranicznych zamówień.

Polityka 3.2009 (2688) z dnia 17.01.2009; Rynek; s. 40
Reklama