Archiwum Polityki

Owinięci w bawełnę

Tadżycy niewolniczo harują przy zbiorach bawełny – niczym bohaterowie „Chaty wuja Toma”. Świat zainteresował się ich krajem, bo NATO szuka tu oparcia dla swojej operacji w Afganistanie.

Dziś większość dostaw wojskowych do Afganistanu biegnie przez Pakistan, gdzie coraz częściej zdarzają się ataki. Tymczasem – jak przestrzegają analitycy International Crisis Group (ICG) – Tadżykistan jest o krok od upadku. Ponad 70 proc. Tadżyków żyje w skrajnej nędzy. Dochód na jednego mieszkańca w zeszłym roku nie przekroczył nawet 2 tys. dol. Rolnictwo, które daje niespełna jedną czwartą dochodów państwa, zatrudnia aż trzy czwarte całej siły roboczej. Najwięcej przy zbiorach bawełny.

Polityka 13.2009 (2698) z dnia 28.03.2009; Świat; s. 98