Archiwum Polityki

Orderem pod nogi

Protestując przeciwko odznaczeniu przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego pracowników IPN, Ewa Milewicz, dziennikarka „GW”, odesłała nadany jej order. Podobnie uczyniła córka nieżyjącego już współpracownika KOR Wacława Zawadzkiego. Wcześniej, różnie to motywując, orderu z rąk Kaczyńskiego nie przyjęli lub już przyznany zwrócili m.in.: Kornel Morawiecki, były lider Solidarności Walczącej (uważał, że należy mu się Order Orła Białego, a takiego nie dostał); Jerzy Wartak, jeden z liderów strajku w kopalni Wujek (niczego w życiu nie robił dla medalu), Bogdan Czajkowski, działacz Marca ‘68 (protestując przeciwko przepisom traktatu lizbońskiego), mąż Agaty Mróz (uważał, że na order zasłużyli lekarze zmarłej siatkarki), gen. Wojciech Jaruzelski (ponoć przez pomyłkę urzędnika Kancelarii wpisany na listę odznaczonych), Czesław Kłosek, górnik i działacz „S” (po przyznaniu polskiego obywatelstwa piłkarzowi Rogerowi Guerreirze), aktorzy Teatru Ósmego Dnia (w geście solidarności z Adamem Michnikiem, pominiętym podczas oficjalnych obchodów rocznicy Marca ‘68), a także Marek Chimiak, Jacek Rakowiecki i Seweryn Blumsztajn (po wypowiedziach prezydenta różnicujących działaczy dawnej opozycji).

Do orderowych gestów dochodziło już wcześniej, choć nie na skalę taką jak dziś. W 1926 r. ks. ppłk Józef Panaś, legionowy kapelan, podczas mszy żałobnej za ofiary zamachu majowego, powiedział: „Ordery (…) otrzymane z rąk Piłsudskiego nosiłem z dumą i chlubą. Dziś po tej zbrodni, którą on popełnił, palą mi pierś”. Zerwał je i rzucił pod nogi zwolennikom Marszałka. Orderu od żadnych polskich władz nie chciał Jerzy Giedroyc, a odznaczeń z rąk prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego nie przyjęli m.

Polityka 16.2009 (2701) z dnia 18.04.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 8
Reklama