Archiwum Polityki

Czarny i biały charakter

Afryka wydała jednocześnie demokratę Nelsona Mandelę i autokratę Roberta Mugabego. Jak to wróży demokracji na Czarnym Lądzie?

Lech Wałęsa nie wymienia Nelsona Mandeli w swej autobiografii „Droga nadziei”. A powinien. Czasem aż dech zapiera, jak podobnymi szli drogami w swych nieufnych głęboko podzielonych społeczeństwach. I jak starali się pogodzić to, co wydawało się nie do pogodzenia. Takie jest zadanie przywódców narodu. Dziś świat przeżywa nie tylko kryzys ekonomiczny, lecz także kryzys przywództwa politycznego. Afryka nie jest wyjątkiem. Jacob Zuma, najbardziej prawdopodobny nowy prezydent RPA, ma charyzmę, ale nie ma prestiżu Nelsona Mandeli.

Polityka 17.2009 (2702) z dnia 25.04.2009; Świat; s. 82
Reklama