Archiwum Polityki

Nocny patrol

Policjant w Atlancie nosi przy sobie 45 sztuk amunicji, w tym jeden nabój w komorze pistoletu. Ale po broń sięga niezwykle rzadko. Znacznie częściej po komputer.

Posterunkowy Clint Myers prowadzi kolanami. Prędkość nie jest zawrotna, ale wóz patrolowy jedzie czteropasmową ulicą, po obu stronach płynie rzeka samochodów. Policjant zdaje się mieć wszystko pod kontrolą, jego ręce śmigają po klawiaturze, wklepując do komputera numer rejestracyjny samochodu z przodu. Tablice z Fulton County, w którym leży miasto Atlanta. – Sąd Najwyższy orzekł, że mamy do tego prawo – mówi, uprzedzając pytanie. – Nie utrudniamy życia, nie nachodzimy.

Polityka 20.2009 (2705) z dnia 16.05.2009; Na własne oczy; s. 100