Archiwum Polityki

Helikopterom potrzebne szczęście

Kiedy pod koniec kwietnia „Gazeta Wyborcza” poinformowała, że afgańscy talibowie weszli w posiadanie rakiet do strącania śmigłowców, wśród polskich żołnierzy zapanował strach. Tym większy, że system, który ma chronić polskie śmigłowce przed ostrzałem, jest przestarzały. – Na całym świecie rakiety tego typu myli się, wystrzeliwując flary i maksymalnie manewrując maszyną. Z tym że w śmigłowcach innych armii flary wystrzeliwane są automatycznie, a u nas jak za dawnych lat, ręcznie – tłumaczy Piotr Abraszek, ekspert w dziedzinie uzbrojenia i dziennikarz „Nowej Techniki Wojskowej”.

Polityka 21.2009 (2706) z dnia 23.05.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 6