Archiwum Polityki

Pan Kryzys i gilotyna

Jakobińskiej tradycji stało się zadość – tam, gdzie jest gniew, musi być i winny. Jak się już znajdzie, można budować gilotynę. Najlepszym kandydatem na szafot jest minister finansów.

Owiększość naszych dzisiejszych kłopotów, a zwłaszcza spadający eksport, obniżające się inwestycje zagraniczne, osłabionego złotego i pogarszające się nastroje konsumentów i producentów, trudno oskarżać polski rząd. Zaraza przyszła z zagranicy, więc nawet tradycyjnie gotowa do krytykowania rządzących większość Polaków przyznaje, że choroba była nie do uniknięcia. Ale za obecny stan budżetu, nietrafne prognozy przyjęte przy jego konstrukcji, a przede wszystkim za niezbyt fortunne wypowiedzi, bagatelizujące skalę pogorszenia się perspektyw gospodarczych kraju, ktoś jednak odpowiada.

Polityka 21.2009 (2706) z dnia 23.05.2009; Temat Tygodnia; s. 16