Archiwum Polityki

Tak, ale nie

Coraz częściej postawa polityków, także polskich, wobec Unii wywołuje konsternację. Aż chce się zapytać: co z tą Europą?

Widmo Libertasu krąży nad Europą, a w każdym razie nad polską kampanią do Parlamentu Europejskiego. Partia Libertas nie jest zbyt poważną siłą i nie byłoby o czym gadać, gdyby na jej zagranicznych wiecach nie pojawił się człowiek ikona, Lech Wałęsa. Przecieramy oczy ze zdumienia. Przecież Wałęsa jest członkiem tak zwanej grupy refleksyjnej utworzonej z inicjatywy prezydenta Sarkozy’ego jako ciało konsultacyjne Unii Europejskiej. Unijni mędrcy mają za rok przedstawić raport na temat przyszłości Unii.

Polityka 22.2009 (2707) z dnia 30.05.2009; Kraj; s. 16