Archiwum Polityki

Armia ozdrowieńców

Kryzys może mieć i jasne strony. Przekonuje się o tym polska armia, która w czasach rosnącego bezrobocia staje się atrakcyjnym pracodawcą. Pod jednostkami wojskowymi, które jeszcze przyjmują, ustawiają się kolejki. Żołnierską pensję chcieliby dostawać nawet ci, którzy kiedyś przed wojskiem uciekali. – Zdarzają się przypadki, że osoby z kategorią D czy E, czyli niezdolne do służby, stawiają się na komisji wojskowej i wprost przyznają, że wcześniej przejaskrawiały swoje dolegliwości – mówi pułkownik Tadeusz Komorowski, zastępca szefa Centralnej Komisji Wojskowej.

Polityka 23.2009 (2708) z dnia 06.06.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 6
Reklama