Archiwum Polityki

Sajensfikszyn

Prokuratura w Hajnówce prowadzi sprawę wypadku drogowego. Jeśli chodzi o dowody, jest beznadziejnie. Wszystkiemu winne czary.

Hanna z Rutki nie boi się aresztu. O jej życiu nie decyduje policja, sąd czy prokuratura, lecz Pan Niebieski. Miewa z nim kontakty. Czasem we śnie, czasem na jawie. Ostatnio ukazał się jej w Dobrowodzie, tam gdzie ma stanąć monastyr. Więc się nie zlękła, gdy krewny doniósł, że dwie czarodziejki już siedzą. Usłyszał to w radiu, gdy nadawali „Ukraińską dumkę”, program mniejszości narodowej. Chyba musiał się przesłyszeć. Już wcześniej poszła plotka – zatrzymano jedną wiedźmę, a potem, że wiedźmę i wiedźmina.

Polityka 23.2009 (2708) z dnia 06.06.2009; Ludzie i obyczaje; s. 88
Reklama