Archiwum Polityki

Misja rabina

Żydzi z różnych stron świata przyjeżdżają uczyć się do jesziwy w Warszawie. Przerwa w jej działalności trwała prawie 70 lat.

Kiedy niespełna trzydziestoletni rabin Szalom Ber Stambler dotarł do Warszawy, znalazł się niby wygnaniec z Ziemi Obiecanej na pustyni. – W tym kraju, gdzie było wszystko, nie zostało nic. Nie można wrócić do tego, co było. Jest jak jest, ale dla honoru tych, którzy wyginęli w Holocaust, trzeba tu znowu być – powtarzał, tłumacząc swój wybór.

Rabin wierzy, że tak jak nie istnieją przypadkowe spotkania między ludźmi, tak nie zdarzają się i inne przypadki w życiu.

Polityka 23.2009 (2708) z dnia 06.06.2009; Na własne oczy; s. 100