Archiwum Polityki

Ciepło, coraz cieplej

Podobno wraca temat – kłótnia o legalności zapłodnienia in vitro. I znów usłyszymy najwyższe głosy zapewniające nas o wyższości łóżka nad zdrowym rozsądkiem. U nas na Suwalszczyźnie starsze pokolenie nie bardzo wie, o co chodzi. Jedna z parafianek Maria S. (85) zabroniła swojemu mężowi Marianowi S. (88) malowania drzwi lakierem nitro, bo to diabelski wynalazek. Tylko czekać, aż jakiś samorząd uświadomiony, że „in vitro” to znaczy po prostu „w szkle” zabroni używania szklanek na terenie całej gminy.

Polityka 25.2009 (2710) z dnia 20.06.2009; Tym; s. 99