Archiwum Polityki

Polacy muszą robić hałas

Rozmowa z Alexem Storożynskim, amerykańskim dziennikarzem, laureatem Nagrody Pulitzera i autorem biografii Tadeusza Kościuszki

Tomasz Zalewski: – Koshiosko, Kusciasco, Cusyesco... Tak Waszyngton nazywa w swoich listach polskiego bohatera wojny rewolucyjnej.

Alex Storożynski: – Waszyngton używał 11 sposobów pisowni jego nazwiska. Na początku uważano, że to Francuz. Kiedy Kościuszko przyjechał do Ameryki, mówił tylko po francusku. Waszyngton osobiście poznał go dopiero po kilku latach; najpierw z nim korespondował. Dopiero gdy zobaczył, co Polak zrobił w West Point, i poznał go, zaczął pisać jego nazwisko poprawnie.

Polityka 28.2009 (2713) z dnia 11.07.2009; Ludzie i obyczaje; s. 88