Archiwum Polityki

Stara kobieta i psy

Zamieniła salony artystycznej Warszawy na błotniste hektary pod Rawą Mazowiecką, gdzie mieszka w otoczeniu kilkuset psów: starych, chorych, kalekich, po przejściach. To jest całe życie Bożeny

Kiedyś, dawno temu, mieszkała w pięknie urządzonej pracowni na warszawskiej Starówce. Miała wszystko: talent, sławę, pieniądze, luksus i urodę. Sznur sławnych mężczyzn zabiegał o jej względy. Ale miała też przeklętą nadwrażliwość, która nie pozwala przejść obojętnie obok cierpiącego zwierzęcia. I którą ludzie potrafią fantastycznie wykorzystywać. Bo wiadomo, że wystarczy przywiązać jej przed drzwiami psa albo postawić pudełko z kotem. Przecież będzie musiała wyjść kiedyś z domu.

Polityka 32.2009 (2717) z dnia 08.08.2009; Świat; s. 74