Archiwum Polityki

Dyplomacja internetowa

Dmitrij Miedwiediew swoim listem otwartym do Wiktora Juszczenki dał sygnał, że Rosja weźmie udział w kampanii wyborczej na Ukrainie. Czas najwyższy: wybory prezydenckie już w styczniu 2010 r. A premier Putin właśnie wizytował Abchazję, więc Miedwiediew mógł się poczuć pełną gębą prezydentem Rosji. I upomniał się o jej interesy, zarzucając Juszczence antyrosyjskość. Czyli – można powiedzieć – w sumie wszystko to, co buduje autorytet Juszczenki na Ukrainie.

Polityka 34.2009 (2719) z dnia 22.08.2009; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 8