Archiwum Polityki

Puste komórki

Toczy się u nas gra o wpływy w TVP, tymczasem w skali globalnej dokonuje się rewolucja techniczna zmieniająca zasadniczo charakter mediów publicznych. Szkoda, że nasi gracze o tym nie wiedzą.

Gra wokół publicznych środków przekazu, radia i telewizji, oparta jest dokładnie na schemacie dziecinnej zabawy w komórki do wynajęcia. Uczestnicy tej zabawy stoją wewnątrz narysowanych patykiem kółek, co jakiś czas wymieniając się zajmowanymi przez siebie komórkami, co trzeba jednak robić bardzo szybko i znienacka, ponieważ komórek jest o jedną mniej niż osób grających i zawsze jedna osoba pozostaje na lodzie, bez komórki. Jak były prezes Andrzej Urbański na przykład.

Polityka 35.2009 (2720) z dnia 29.08.2009; Ogląd i pogląd; s. 42