Archiwum Polityki

Krew, pot i luz

Rozmowa z Aleksandrą Pogorzelską, psychologiem w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Warszawie i triathlonistką, o tym, co sport może zabrać, a co dać

Krystyna Lubelska: – Skąd się wziął triathlon?

Aleksandra Pogorzelska:

– Legenda powiada, że w 1978 r. na Hawajach spotkali się biegacz, rowerzysta oraz pływak i wspólnie postanowili połączyć te trzy konkurencje w jedną dziedzinę sportu. Tak powstał dystans Iron Man, który składa się z 3800 m pływania, 180 km jazdy rowerem oraz 42,195 km biegu. Postanowiłam uprawiać triathlon, kiedy obejrzałam w telewizji zawody Iron Mana odbywające się na Hawajach.

Polityka 41.2009 (2726) z dnia 10.10.2009; Świat; s. 102