Archiwum Polityki

Obaj się nadają

W niedzielnej debacie kandydatów Platformy na prezydenta były dwa momenty, kiedy można się było dowiedzieć czegoś względnie nowego. Radosław Sikorski nieoczekiwanie zaczął kokietować zwolenników kary śmierci, kiedy dał do zrozumienia, że są tacy, którym się ona należy, a kary takiej w Polsce nie ma tylko z powodu podpisanych konwencji. Bronisław Komorowski natomiast, zupełnie niesprowokowany, wdał się w koszmarne dla jego wizerunku rozważania o tym, jak to państwo ma decydować, kto zasługuje na sfinansowanie z budżetu zapłodnienia in vitro.

Polityka 13.2010 (2749) z dnia 27.03.2010; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 6