Archiwum Polityki

Czary na komary

W tym roku wyjątkowo deszczowe maj i czerwiec sprawiły, że w całej Polsce daje się we znaki plaga komarów i meszek. Dokuczliwe owady wyroiły się szczególnie obficie na terenach powodziowych. Mimo że służby miejskie – np. w Warszawie czy Sandomierzu – wydają setki tysięcy złotych na profesjonalne opryski, większość Polaków musi sobie radzić na własną rękę.

Wielkim wzięciem cieszą się kremy, płyny i spreje odstraszające komary. – Zainteresowanie jest ogromne. W tym sezonie sprzedaż jest kilkakrotnie wyższa niż w poprzednich latach – mówi Joanna Kowalczuk, szefowa marketingu w firmie kosmetycznej Ziaja.

Polityka 27.2010 (2763) z dnia 03.07.2010; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 7