Archiwum Polityki

Bitni panowie dwaj

Andrzej Gołota nie został mistrzem świata wagi ciężkiej, bo nie miał do boksu serca. Tomaszowi Adamkowi serca odmówić nie sposób, ale ciągle się uczy.
Andrzej Gołota chwilowo zamienił Chicago na Warszawę, a ring na taneczny parkiet. Przyjął zaproszenie od organizatorów „Tańca z Gwiazdami”.

W nowym wcieleniu będzie musiał uśmiechać się na rozkaz, choć nie jest w tym dobry. Nigdy nie przepadał za światłem fleszy, konferencje prasowe były dla niego złem koniecznym. Nieraz mówił, że wchodzi na ring tylko dla pieniędzy, a gdyby jeszcze raz wybierał sposób na życie, boks byłby ostatni na liście.

Gołota w styczniu skończy 43 lata.

Polityka 35.2010 (2771) z dnia 28.08.2010; Ludzie i obyczaje; s. 85