Archiwum Polityki

Tematy do debaty

O czym nie rozmawiamy? Jakie debaty boimy się prowadzić, a jakich nie chcemy nawet zacząć? Publiczną uwagę zajmują: kwestia krzyża na Krakowskim Przedmieściu, tablice i pomniki, stan psychiczny Jarosława Kaczyńskiego czy happeningi Janusza Palikota. Nawet jeśli pojawia się poważniejsza rozmowa na temat realnych problemów kraju, zazwyczaj nie dotyka sedna sprawy, ucieka od zasadniczych pytań, wpada w stereotypy i intelektualne fałsze. Politycy, bo to oni – z racji wykonywanego zawodu – mają obowiązek prowadzenia publicznej debaty, są sparaliżowani wizją kolejnych nadchodzących wyborów i słupkami sondaży. Nie próbują kształtować opinii publicznej, raczej jej ulegają.

Właśnie rozpoczyna się nowy sezon polityczny, parlamentarzyści zjeżdżają do Sejmu i Senatu. Rząd zapowiada pakiety reform, które będą zapewne przedmiotem rytualnych, jałowych sporów. Postanowiliśmy, na „powrót posłów”, przygotować zestaw tematów do debaty, które powinny mieć swoje, chociaż częściowe, zwieńczenia w finale kampanii wyborczej w 2011 r. Tych tematów zebrało nam się kilkadziesiąt, dziś do publikacji wybraliśmy 12; do innych (budżet, demografia, ekologia, nauka, energetyka, Euro 2012, korupcja, media publiczne, służby specjalne itd.

Polityka 38.2010 (2774) z dnia 18.09.2010; Temat z okładki; s. 38