Archiwum Polityki

Dopalacze emocji

Nie ma szybciej rozwijającej się branży rozrywkowej niż strzelanie do rosyjskich nacjonalistów w „Call Of Duty” i ucieczki skradzionym samochodem w „Grand Theft Auto”. Ale czy to wystarczy, żeby na gry wideo patrzeć jak na sztukę?
To były w końcu tylko zombie. Wyświadczałem im przysługę – tłumaczy się przed sobą autor książki „Extra Lives” Tom Bissell. Z sadystyczną fascynacją odstrzeliwał członki osaczającym go żywym trupom, grając kilkanaście lat temu w „Resident Evil” – już jako dojrzały i wykształcony człowiek, dobrze zapowiadający się pisarz, a wkrótce stypendysta Fundacji Guggenheima. Tłumaczy się również dlatego, że przeładowując wirtualną strzelbę w wirtualnej górskiej posiadłości na obrzeżach wirtualnego miasta czuł się całkiem niewirtualnie głupio.

Polityka 39.2010 (2775) z dnia 25.09.2010; Kultura; s. 64