Archiwum Polityki

Wyznania zbyt intymne

Ładny i wzruszający artykuł Beaty Kęczkowskiej („Dodam jeszcze, że Cię kocham”, „Gazeta Wyborcza” nr 230) na temat miłości i związanej z tą miłością wymianą listów pomiędzy Jeremim Przyborą i Agnieszką Osiecką skłonił mnie do napisania tego tekstu. Powraca podstawowe pytanie o prawo do intymności.
Agnieszka Osiecka była jedną z osób, na której piosenkach, wrażliwości, sposobie myślenia, można powiedzieć, że w znacznym stopniu się wychowałem. Znaczną część tych piosenek znam do dziś na pamięć i przypominam sobie w chwilach szczególnych. Z pewnością nie była Agnieszka Osiecka stworzona do małżeństwa, nie była w najmniejszym stopniu moralizatorką. Była osobą fascynującą, a jej miłość do kogoś takiego jak Jeremi Przybora chyba musiała zaistnieć. Ale czy to oznacza, że wolno tak dalece wkraczać w jej świat intymny, bo już nie żyje?

Polityka 42.2010 (2778) z dnia 16.10.2010; Coś z życia; s. 107