Ja My Oni

Ja ci pokażę!

Alimentami w byłego

Czasem w walce o alimenty nie chodzi o nierozliczone koszty utrzymania dziecka, ale o nierozliczone rachunki emocjonalnych krzywd. Czasem w walce o alimenty nie chodzi o nierozliczone koszty utrzymania dziecka, ale o nierozliczone rachunki emocjonalnych krzywd. Image Werks / Corbis
Jak alimenty stają się coraz potężniejszą bronią stosowaną w wojnach domowych.

Ojcowie-kuglarze

Ojcowie potrafią być zdumiewająco niekonsekwentni. Bogaty biznesmen wyliczył, że po rozwodzie jego eksżonie powinno wystarczyć na utrzymanie dwójki dzieci 1,5 tys. zł. Kiedy zgodziła się, by starszy syn zamieszkał z tatą, koszty utrzymania nastolatka gwałtownie wzrosły, sięgając blisko 6 tys. zł miesięcznie.

Grzechem ojców bywa to, że po rozwodzie, separując się emocjonalnie od byłej żony, separują się także od własnych dzieci. Momentem przełomowym bywa często założenie nowej rodziny.

Ja My Oni „Pieniądze: urok i ułuda” (100090) z dnia 02.02.2015; Pieniądze w rodzinie; s. 44
Oryginalny tytuł tekstu: "Ja ci pokażę!"