Ja My Oni

Słowa biją, ranią, zabijają

Słowa bywają niebezpieczne

„Słowa mogą inicjować przemoc, choć stopień zagrożenia takim efektem zależy oczywiście od kontekstu i sytuacji”. „Słowa mogą inicjować przemoc, choć stopień zagrożenia takim efektem zależy oczywiście od kontekstu i sytuacji”. Getty Images
Prof. dr hab. Iwona Jakubowska-Branicka o tym, dlaczego język pełen inwektyw, obelg, epitetów, jakim posługują się dziś politycy, media czy użytkownicy internetu, jest śmiertelnie niebezpieczny dla współczesnych społeczeństw.
„Cechą nienawistnych narracji są uogólnienia”.Tadeusz Późniak/Polityka „Cechą nienawistnych narracji są uogólnienia”.

Mowa nienawiści – co to jest

Mowa nienawiści nie jest pojęciem jednoznacznym, jasno zdefiniowanym. I to pomimo że od wielu lat termin ten stał się nieodłącznym elementem dyskursu publicznego. Przedstawiciele różnych frakcji politycznych używają jej głównie dla określenia wypowiedzi oponentów. Epitety takie jak idiota czy zdrajca, rzucane przy najróżniejszych okazjach, bywają określane tym właśnie mianem.

Wyróżniłabym cztery poziomy tego zjawiska:

1. Pierwszy to tzw.

Ja My Oni „Jak nie oszaleć w szalonym świecie” (100122) z dnia 07.08.2017; Swoi i obcy; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Słowa biją, ranią, zabijają"