Niezbędnik

Ciemna strona mocy

Nowe technologie zmieniły demokrację

Młodzi przestali się bać, a ich medium stał się internet. Młodzi przestali się bać, a ich medium stał się internet. NurPhoto / Getty Images
Technologie wolności – tak mówiono przed ćwierćwieczem o komputerach połączonych siecią teleinformatyczną, czyli o przyszłym internecie. Nowy sposób komunikowania miał zmienić świat w podobny sposób, jak pięćset lat wcześniej druk z ruchomą czcionką. I zmienia, choć konsekwencje tego procesu coraz bardziej niepokoją.

Listopad 2013 r., Mustafa Najem, dziennikarz „Ukraińskiej Prawdy”, pisze po rosyjsku na swym koncie na Facebooku: „Spotykamy się o 22.30 pod pomnikiem Niepodległości. Ciepło się ubierajcie, weźcie parasole, herbatę, kawę, dobry nastrój i przyjaciół”. To reakcja na zapowiedź, że prezydent Wiktor Janukowycz nie podpisze umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską, odsyłając w daleką przyszłość europejskie marzenie Ukraińców.

Niewinny wpis zostaje przesłany dalej przez 7455 innych fejsbukowiczów, podobny wpis Najem publikuje także na Twitterze – i znowu ponad 1300 innych osób podaje wiadomość dalej.

Niezbędnik Inteligenta „Krótka historia demokracji” (100129) z dnia 19.03.2018; Wczoraj i dziś; s. 43
Oryginalny tytuł tekstu: "Ciemna strona mocy"