Niezbędnik

Przemijanie, obalanie

Pomniki poprzednich epok

Obalony pomnik prałata Jankowskiego. Obalony pomnik prałata Jankowskiego. Wojciech Stróżyk / Reporter
Z im większą gorliwością stawiamy pomniki, tym brutalniej obchodzi się z nimi historia. Szczególnie w naszej części Europy.
Sofijski pomnik poświęcony Armii ZSRR zamieniony w ramach street artu na upamiętnienie bohaterów popkultury, takich jak Batman czy Superman, 2011 r.Nikola Mihov/Wostok Press/Maxppp/Forum Sofijski pomnik poświęcony Armii ZSRR zamieniony w ramach street artu na upamiętnienie bohaterów popkultury, takich jak Batman czy Superman, 2011 r.

Upamiętnienie kogokolwiek w brązie czy marmurze nie jest przepustką do nieśmiertelności. Długa jest lista królów, wodzów czy generałów, których najpierw wynoszono na cokoły, a następnie z nich strącano, bo przyszła rewolucja, zmienił się ustrój lub sąsiad podbił kraj. Do końca XIX w., a nawet do I wojny światowej, panował w tym względzie estetyczny konsens. Wielkich nagradzano albo ich figuratywnymi wizerunkami (zazwyczaj na koniu), albo – w spektakularnych przypadkach – architektonicznymi łukami triumfalnymi.

Niezbędnik Inteligenta Nr 1/2019 (100144) z dnia 01.04.2019; Cywilizacja; s. 68
Oryginalny tytuł tekstu: "Przemijanie, obalanie"