Niezbędnik

Do pierwszego wejrzenia

Sztuka i reklama

Andy Warhol, „Marilyn Diptych”, 1962 r. oraz „Brillo Boxes” i „Campbell's Tomato Juice Boxes”, 1964 r. Andy Warhol, „Marilyn Diptych”, 1962 r. oraz „Brillo Boxes” i „Campbell's Tomato Juice Boxes”, 1964 r. EPA / PAP
Związek reklamy i sztuki jest jak mezalians pochodzącej z dobrego domu panny Muzy z cokolwiek gburowatym kupcem. Tyle że ani panienka nie taka święta, ani kawaler nie taki odrażający.

Wzajemne zbliżanie się do siebie następowało powoli i od dawna. Oświadczyny nastąpiły zaś wraz z nadejściem XX w. Tytuł pierwszego swata należy się zdecydowanie Marcelowi Duchampowi. To on na różne sposoby odczarował sztukę, przekonując, że wszystko nią być może (w jego wykonaniu były to m.in. pisuar, szufla do odśnieżania czy suszarka na butelki), a domalowując wąsy Mona Lisie, zasugerował, że to, co dotychczas święte, wcale święte już nie jest.

Kolejną postacią, która najsilniej optowała za związkiem tych dwojga, okazał się Andy Warhol.

Niezbędnik Inteligenta „Świat sztuki” (100181) z dnia 25.04.2021; Sztuka łączenia; s. 50
Oryginalny tytuł tekstu: "Do pierwszego wejrzenia"
Reklama