Co myśleć o Donaldzie Trumpie

Zbawca, burzyciel, clown?
Podzielił Amerykę jak nikt przed nim. Dla trzeciej części elektoratu jest drugim wcieleniem Mesjasza. Podobnie liczna grupa uważa, że Donald Trump to ohydny chichot historii – narodowa hańba, katastrofa dla Ameryki i świata, zagrożenie dla demokracji. Pozostali nie są pewni, jak wygląda bilans plusów i minusów.
Niemal każdy, kto uważał wybór Trumpa dwa lata temu za tragedię o historycznym wymiarze, tylko się w tym przekonaniu utwierdził.
Joe Raedle/Getty Images

Niemal każdy, kto uważał wybór Trumpa dwa lata temu za tragedię o historycznym wymiarze, tylko się w tym przekonaniu utwierdził.

Co z tego, że to notoryczny kłamca, oszust, ignorant, cham i coraz bardziej otwarty rasista, skoro gospodarka, sądząc po wskaźnikach, miewa się dobrze, granice są uszczelniane, nie trzeba zważać na słowa, bo każde uchodzi, a świat się boi Ameryki, bo nie wie, co też jutro wymyśli gospodarz Białego Domu?

Ceniony polski analityk prywatnie sugeruje, że być może dokonuje się wstydliwa rewaloryzacja tej prezydentury, że może w tym szaleństwie jest metoda, że może dobrze, że Trump potrząsnął światem, zwłaszcza Chinami, że ostro żąda od Europy, by hojniej dołożyła się do własnej obrony, że używa lub wiarygodnie grozi koreańskiemu czy syryjskiemu satrapie użyciem siły.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Artykuł pochodzi z premierowego Niezbędnika Współczesnego

Pełne wersje artykułów z najnowszego Niezbędnika Współczesnego dostępne są dla abonentów Polityki Cyfrowej.

kup dostęp

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj