O Polityce

O panu Tolu

Po lekturze felietonu Ludwika Stommy

Polityka

Przeczytałem w numerze 26 POLITYKI felieton Ludwika Stommy o Antonim Gołubiewie. I przypomniały mi się wspomnienia z młodości, lata 50. i 60., kiedy to z moją matką Anną i ojczymem Józefem Klottem bywaliśmy częstymi gośćmi na ulicy Jaskółczej. Były to dla mnie spotkania szczególne. Kiedy w 1950 r. przybyliśmy do Krakowa (rok później rozpocząłem studia polonistyczne), odnowiła się dawna przedwojenna znajomość mojej matki, wdowy po Teodorze Bujnickim, z najbliższym przyjacielem mego Ojca.