O Polityce

Gazeta Daniela

Daniel Passent (1938-2022) Daniel Passent (1938-2022) Polityka

Daniel Passent nie żyje. Miał 83 lata. Chorował od dawna, ale był z nami do ostatnich tygodni, brał udział w zdalnych kolegiach, pisał cotygodniowe felietony, blogi, prowadził niedzielne audycje w TOK FM, nagrywał dla polityki.pl fascynujące rozmowy z córką Agatą. Sądziliśmy, że i tym razem to tylko przerwa na leczenie, że wróci ze szpitala do redakcji i czytelników; ale nie, już nie znalazł sił – zmarł 14 lutego, w poniedziałek, dokładnie na tydzień przed jubileuszem 65-lecia „Polityki”, który miał być i Jego świętem. Dedykujemy Mu już tylko to wydanie „Polityki”.

Trudno uwierzyć, ale Daniel był związany z „Polityką” od 63 lat. Nawet kiedy wyjeżdżał do Stanów redagować międzynarodową gazetę albo kiedy obejmował misję ambasadora RP w Chile – obiecywał powrót i wracał. „Polityka” była dla niego czymś więcej niż miejscem pracy, była drugim domem, rodziną zastępczą, misją, służbą. Przez lata stał się jednym z najwybitniejszych felietonistów w dziejach polskiej prasy, stworzył swój wyjątkowy styl, błyskotliwy, dowcipny, ironiczny. Żartował, że wierzy tylko w maszynę do pisania, ale to nie była prawda; wierzył – tak uformowało go szczególne własne doświadczenie – w siłę przetrwania, lojalność, rozsądek ludzi, ich inteligencję; bał się radykalizmów, przemocy, języka nienawiści. Dlatego też w ostatnich latach jego felietony stawały się coraz bardziej gorzkie.

Dla kolejnych pokoleń czytelników Passent był „autorem pierwszego wyboru”, to od jego tekstów zaczynało się lekturę tygodnika. Dla redakcji, a wielu dziennikarzy nie było jeszcze na świecie, gdy Daniel już miał status legendy naszego zawodu, był stałym punktem orientacyjnym, łącznikiem z przeszłością gazety, ale też życzliwym recenzentem tekstów, doradcą, dla wielu z nas osobą prywatnie bliską.

Polityka 8.2022 (3351) z dnia 15.02.2022; Do i od redakcji; s. 90
Reklama